wtorek, 4 lutego 2020

Igraszki


 
 
 
 
 
Zimowe igraszki.

Weź mnie
pożądliwie
zanurz
usta
kosztuj
słodko kwaśną
gorącą
czekam
czekam
czekam
cała
twoja
.
.
.
.
herbatka z cytrynką.

sobota, 1 lutego 2020

Wierzyć, nie wierzyć...


ŚWIATŁO, NOSZĘ JE W SOBIE.
Blask nie jest odbity, mieszka we mnie.
Jestem światłem.
Jestem źródłem.

 
 
1 lutego2020 Sabat Imbolc – celtyckie święto światła i spełnienia marzeń.
 
Dzień ten zwiastował odejście zimy i obwieszczał pobudkę Matki Natury i zapowiadał nowe początki. Tego dnia, magia nabiera szczególnej mocy, staje się nadzwyczaj silna, co przekłada się na spełnianie wypowiadanych życzeń. To czas odświeżania. Podczas trwania sabatu sprzątano dokładnie domy i zagrody, by następnie móc symbolicznie oczyścić sobie wodą ręce, nogi i głowę(w ten sposób przygotowywano się na nadejście wiosny i nowego, lepszego życia). Rozpalano ogniska, aby ogień mógł strawić to co stare, złe i niepotrzebne. Po zmroku domy przepełnione były zapachem wosku i palonych świec, w celu uczczenia odradzającego się Słońca.
Słowem, podczas tego magicznego czasu oczyszczano swoją duszę, ciało i otoczenie.
 
Jednym ze zwyczajów święta ognia, było tworzenie krzyża bogini Brigid, który był symbolem ochronnym. Pleciony był najczęściej z sitowia, słomy lub trzciny. Wywieszano go w oknie lub nad drzwiami. Sprowadzał on na rodzinę łaskę bogini i oczywiście chronił przed złymi mocami.


                                                                                     zdj.
Bogini domowego ogniska Brygida, która  jest boginią ognia i płomieni, zmian, poezji i inspiracji, transformacji, mądrości, kowalstwa i ognia kuźni, zdrowienia, kreatywności, wody, proroctwa, edukacji i nauki. Jest także boginią narodzin.
 
Błogosławienie nowych projektów – Imbolc to sabat niosący zmiany, dlatego skupię się na planowaniu nowych pomysłów i uwolnieniu się od starych, wstrzymujących od robienia postępów.
 
 
 
Niech się stanie światło.

 
 
Dziś celebruję,"po-czaruję" i ja.

Dom jak należy wysprzątany.
Ciało woda obmyte.
Umysł spokojny.
 
 
 
 
 
 

 
 
 
 

sobota, 18 stycznia 2020

Szampon i odżywka w jednym, czyli...

relaks przy czynnościach około-porządkowych.

Rozebrałam z folijki (chyba nie ma takiego słowa, bo mi na czerwono podkreśla) opakowanie w którą była zapakowana MP3ka mojej książeczki. Będę sobie relaks w sobotnie przedpołudnie robiła.

Lubicie audiobooki?

Dziwnie tak słuchać tego, co się napisało.

piątek, 17 stycznia 2020

Słuchacie?

Dziś dotarła do mnie niespodzianka.
🥁 To nie koniec świata. Audiobook 🥁
8 godz. 25 min. Lektor: Anna Krypczyk
Można się ze mną cieszyć
Można zamawiać (prasowanie stanie się łatwiejsze, zapewniam )



















czwartek, 16 stycznia 2020

Są takie smutki...


Zegary przestają bić, kiedy kończy się życie?
Czy życie kończy się, kiedy zegary przestają bić?
[*] Robertowi [*]
Czwartek.
Nie był to łatwy dzień...
Pożegnałam dziś kolegę, sąsiada. 
Tatę, męża, syna.
Człowieka.
Kogoś, kto kiedy mówił: - dzień dobry, mówił całym sobą. 
Kłaniał się tymi słowami i pozdrawiał dzień napotkanego.
Mogłabym już odejść wiedząc, że "usłyszę"o sobie takie słowa.
Ale... trzeba na nie zasłużyć, swoim życiem.
Mam jeszcze dużo do nadrobienia, poprawienia. 
Od dawna nie słyszałam bicia zegara za ścianą... 
W tej bez zegarowej ciszy modliłam się, aby znów rozbrzmiało znajome bim bam. 
Żeby za ścianą ożyły wszystkie zegary i zagrały powitalną pieśń.
Wiem, że liczyłam na cud...
A dziś słuchałam donośnego głosu dzwonów, słów księdza, słów przyjaciela. 
Szłam w kondukcie pochylonych głów żałobników, a jednak ta wiedza nie dociera. 
Dotknęło mnie to odejście.
Robercie, rozświetlaj swoim: - dzień dobry, tych do których dołączyłeś.
WSZYSTKO CO CZYNISZ INNYM, CZYNISZ SOBIE.


niedziela, 12 stycznia 2020

coroczne Wielkie Otwarcie Serc...

Muzeum Regionalne w Brzezinach grało z Orkiestrą po raz kolejny. 
W tym roku licytowałam część drugą powieści, "To nie koniec świata" 
i audiobook "Na koniec świata".
I jestem przeszczęśliwa, bo wylicytowaliśmy 260 złotych za książkę i 40 zł za audiobook.
W przyszłym roku z pewnością wybiorę się z następną książką.


Wielkie podziękowania należą się tym, którzy wspierają brzeziński sztab WOŚP i to od lat.
To wspaniałe osoby, dzięki nim Muzeum może zbierać na Orkiestrę, nie wydając publicznych pieniędzy!
Bo ludzi dobrej woli jest więcej...



Maszyna zliczająca pieniądze brzęczała przyjaźnie...