wtorek, 2 marca 2021

Dzień drugi...

 "...Kiedy budzę się po prostu dziarski chwat
a za oknem znów po prostu smutny świat
zazwyczaj wtedy w myślach się wybieram
na piękną wyspę, istną dzicz
dech zapiera, taka piękna jest, po prostu
rzekłbyś kicz"...

 Bananowy jest po prostu żywot mój...  a raczej naleśnik. Bananem vel placuszkiem bananowym rozpoczęłam dzień drugi przygody z doszczuplaniem. Łatwo nie jest. (Dasz radę!)

Pisanie nie poszło, ale za to przeczytałam połowę książki Ani Stryjewskiej "Zośka". Wróciłam do czasów dzieciństwa. A to był całkiem dobry powrót... 

Wizyty na wsi u babci Andzi, ach! 

Ja nie wiem jak jest teraz na wsiach, choć zapewne czasy klepisk, lamp naftowych w domostwach już dawno minęły... ale Ania pięknie opisuje ten odległy czas. Tak sobie myślę, że integracja była na "wyższym" poziomie. Ale czy chciałabym wrócić do tych czasów? Raczej nie. I myślę sobie, że bohaterowie wybraliby nowoczesność (chyba, bo może się mylę). Tak mnie ta książka nastroiła do przemyśleń, że chyba my ludzie oddaliliśmy się od siebie...

niedziela, 28 lutego 2021

Dzień pierwszy.

Pierwszy dzień marca.

Pierwszy dzień wiosny(meteorologicznej)

Pierwszy dzień tygodnia.

POCZĄTEK jest DZIŚ!

 "Same słowa- wibracje w powietrzu- przyciągają jeden rodzaj energii lub drugi. Podobny skutek mają ludzkie pragnienia. Nasze myśli mają moc. Tworzymy własne otoczenie przez myśli, które rodzą się w naszych głowach".

Betty J Eadie

ZADANIE: 

 

Z Uranem iść dopóki sukces nie zostanie osiągnięty.

Odkryć własną siłę twórczą, wewnętrzną kreatywność. Połączyć się z tą siłą...

czyli pomyślę o tym, o czym jeszcze nikt nie pomyślał, 
zanucę pieść jeszcze nikt nie zanucił, 
stworzę coś, czego jeszcze nikt nie stworzył,
rozwinę nieznane zdolności i wyruszę ku nowym brzegom
 
 
 

 
 
 

piątek, 26 lutego 2021

Natchnienia

Zainspirował mnie obraz Adriana Laube. Przepiękny.

Zresztą, sama Ada inspiruje mnie od lat. A dziś, pękam z radości, że ... 

Ale o tem, potem 🤫 🙋

 
Adriana Laube

Ciszonocka
 

Śpij
ja utkam
twoim snom
noc księżycową
oprószę niebo gwiazdami
wietrzykiem zanucę kołysankę
przygaszę księżyca latarnię
ciszonoszonocą rozproszę
nieznośną bezsenność
ty śnij

śpij.

piątek, 5 lutego 2021

A mury runą...

 

Czasami słowa milkną. stop. boleśnie krzyczy cisza. stop. 
nie lubię tego stanu. stop. pustki nie lubię. stop. w sobie. stop. życia obok. stop. bezoddechów nie lubię. stop. przykurczy ciała. stop. i duszy. stop.

Trudno mi opowiadać o sobie, o nieproszonym gościu 
z którym przyszło mi obcować.
To taki "gość", który wpakował się z buciorami, karmi się cudzą energią i na dodatek 
nie zamierza się wymeldować. 
Zabiera mnie na wycieczki, na które nie planowałam wyruszać, do miejsc których nie planowałam odwiedzać. Oplata mackami, przysysa ... wysysa.



 
Szukam brakujących części. 
Układam się kawałek po kawałku. 
Scalam...
 

 
 
 
..."Gościu znużony, gościu strudzony, jeśli zabłądzisz kiedyś w te strony, zajrzyj tu do nas koniecznie. Przedstawię ci Macieja kota; fascynujący z niego facet"...
 
Taki żarcik. 
Bo myślę sobie, że temu gościu, mówię stanowcze...
 
..."Żegnaj, misiu, niech wycisnę ci na pysiu pożegnalny, czuły cmok.
O, Boże! co za radość, gdy się czegoś tak już ma dość,
Zrobić wreszcie ten cudowny krok, więc żegnaj!
Żegnaj, gapciu, już nie będzie twoją żabcią
Nie najlepsza z możliwych żab.
No i jeszcze daj mi mordki: nigdy tak nie będziesz słodki,
Jak z walizką w każdej z twych kochanych łap,
W każdej z twych kochanych łap"
...
 
Coś mnie na Banaszak wzięło.
Dlaczego?
 Bo chyba gość mi się wymeldował, 
a przynajmniej ulotnił.
 A niech mu świat stanie otworem!


To jest ta chwila, ten moment.
Słowa przemówiły!!!

środa, 13 stycznia 2021

Trzynastego

Trzynastego,

wszystko zdarzyć się może...

Dzisiaj jest dobry czas, aby zamknąć przeszłość i kroczyć ku nowemu!

NÓW!

Jednym z zadań które sobie dziś zadam, będzie wybranie słowa na ten rok. 
Słowa Mocy, słowa Drogi, słowa Klucza, słowa, które pozwoli wrócić na właściwe torty.
I będzie to słowo... 
 
PISARKA!


 

wtorek, 12 stycznia 2021

Trzynastego

Trzynastego,

wszystko zdarzyć się może...

Dzisiaj jest dobry czas, aby zamknąć przeszłość i kroczyć ku nowemu!

NÓW!

Jednym z zadań które sobie dziś zadam, będzie wybranie słowa na ten rok. 
Słowa Mocy, słowa Drogi, słowa Klucza, słowa, które pozwoli wrócić na właściwe torty.
I będzie to słowo...


piątek, 1 stycznia 2021

Do Siego Roku

 00:00 - uchwyciłam ten moment, taka tabula rasa


I tak nastał Nowy Rok.

Wszędzie podsumowania, postanowienia. 

Nie sumuję, bo bilans nie wyszedłby na przysłowiowe zero.

Nie postanawiam, bo nie ma nic gorszego, jeśli się postanowień (z różnych przyczyn) nie dotrzyma. Na łeb, na szyję spada motywacja, a to dobrze nie rokuje... zapewniam.

 

 

Ale za to wysłałam ważny list.... w odległe rejony, a jednak bardzo bliskie. 


Jak co roku, oglądałam

Koncert Noworoczny z Filharmonii Wiedeńskiej.
Uczestniczę w tej UCZCIE od lat. Dziś również przepłynęła przeze mnie muzyka... 
Dotknął mnie jednak brak publiczności, wiem, są większe problemy, ale to było poruszające.
Marsz Radeckiego bez oklasków publiczności rozłożył mnie na łopatki.
Jednak, jak co rok dyrygowałam wraz z mistrzem i wyklaskiwałam ostatni utwór i nie spodziewałam się, że popłyną mi łzy... popłynęły.

Piękne życzenia ( przesłanie i prośba, by politycy szanowali sztukę i twórców) złożył dyrygent. 
Mam nadzieję, że się te słowa w ciało zmienią!!!