środa, 13 stycznia 2021

Trzynastego

Trzynastego,

wszystko zdarzyć się może...

Dzisiaj jest dobry czas, aby zamknąć przeszłość i kroczyć ku nowemu!

NÓW!

Jednym z zadań które sobie dziś zadam, będzie wybranie słowa na ten rok. 
Słowa Mocy, słowa Drogi, słowa Klucza, słowa, które pozwoli wrócić na właściwe torty.
I będzie to słowo... 
 
PISARKA!


 

wtorek, 12 stycznia 2021

Trzynastego

Trzynastego,

wszystko zdarzyć się może...

Dzisiaj jest dobry czas, aby zamknąć przeszłość i kroczyć ku nowemu!

NÓW!

Jednym z zadań które sobie dziś zadam, będzie wybranie słowa na ten rok. 
Słowa Mocy, słowa Drogi, słowa Klucza, słowa, które pozwoli wrócić na właściwe torty.
I będzie to słowo...


piątek, 1 stycznia 2021

Do Siego Roku

 00:00 - uchwyciłam ten moment, taka tabula rasa


I tak nastał Nowy Rok.

Wszędzie podsumowania, postanowienia. 

Nie sumuję, bo bilans nie wyszedłby na przysłowiowe zero.

Nie postanawiam, bo nie ma nic gorszego, jeśli się postanowień (z różnych przyczyn) nie dotrzyma. Na łeb, na szyję spada motywacja, a to dobrze nie rokuje... zapewniam.

 

 

Ale za to wysłałam ważny list.... w odległe rejony, a jednak bardzo bliskie. 


Jak co roku, oglądałam

Koncert Noworoczny z Filharmonii Wiedeńskiej.
Uczestniczę w tej UCZCIE od lat. Dziś również przepłynęła przeze mnie muzyka... 
Dotknął mnie jednak brak publiczności, wiem, są większe problemy, ale to było poruszające.
Marsz Radeckiego bez oklasków publiczności rozłożył mnie na łopatki.
Jednak, jak co rok dyrygowałam wraz z mistrzem i wyklaskiwałam ostatni utwór i nie spodziewałam się, że popłyną mi łzy... popłynęły.

Piękne życzenia ( przesłanie i prośba, by politycy szanowali sztukę i twórców) złożył dyrygent. 
Mam nadzieję, że się te słowa w ciało zmienią!!!
 

 
 

 

poniedziałek, 21 grudnia 2020

I nastała zima.

 21.12.2020

Zima nam nastała, a wraz z nią przyszła zmiana.

21 grudnia i mamy zimowe przesilenie. 
W tradycji słowiańskiej było to święto zwane Szczodre Gody/Szczodruszka/, podczas którego cieszono się z pokonania nocy i powrotu światła. Światło, nosisz je w sobie, tak mi dziś pobrzmiewa...
Dzisiejsza data, przyniosła również nowy czas. Dzisiaj, tuż po zachodzie słońca gołym okiem mogliśmy zaobserwować na niebie niezwykłe zjawisko koniunkcji czyli zbliżenia Jowisza i Saturna, które ze względu na zbliżające się święta Bożego Narodzenia zyskało przydomek Gwiazdy Betlejemskiej.
Jowisz i Saturn w koniunkcji czyli Gwiazda Betlejemska, widziana tysiące lat temu.

Nostradamus napisał, 

"kiedy Ryba ustąpi miejsca Wodnikowi i Wodnik obejmie władzę, ludzie znajdą klucz do bramy i brama zostanie otwarta". 

I to właśnie dzisiaj Ryby przekazują pałeczkę Wodnikowi. 21 grudnia, coś się kończy i coś zaczyna, dzisiaj kończy się Era Ryb,wchodzimy w Erę Wodnika.

Jaki świat się kończy, a jaki zaczyna?
Jakie nowe przestrzenie nam odsłonią?
Jaka Brama zostanie otwarta?
Otwierajmy BRAMY i ruszajmy w drogę... czego i sobie i Wam życzę.
 
Zamów u mnie  książkę "Wszystko będzie dobrze", a ja dodam Tobie w prezencie do książki... 
"magiczny klucz"...



niedziela, 29 listopada 2020

Religia serc

 29 łamany przez 30 

Pierwsza niedziela, która zaczyna Adwent.


Ja wraz z tym dniem rozpoczęłam oczekiwanie na, a raczej czas przemiany.

 

Zapalcie wraz ze mną świece, rozpalcie ogień wewnętrzny i bądźcie pełni wiary w to, że...                                                                                Wszystko będzie dobrze.

 


"Najlepsza to jest ta wiara, co w dobro wierzy i dobro czyni. 

Ona nie ma kościoła i religii, bo jej religią jest serce” 

"To nie koniec świata" E. M. Maćkowiak







poniedziałek, 2 listopada 2020

Co powie Mama, co powie Mama...

Co powie Mama? Co powie Mama?
Co Mama mi powie, co na to odpowie mi dziś?




Wiele pytań pozostanie bez odpowiedzi.

Wiele odpowiedzi zostało w pamięci. Słów wiele w sercu.

Grube masz te kuloski, ale takie zgrrrrrrabne!!!

Jak myślisz, co zapamiętałam z tego zdania?

Otóż, zapamiętałam to "R", taka moc szła z tego słowa!

 

  

                                                                                                                                                                      O co zapytałabym Ciebie dziś?

O wiele spraw, które mnie nurtują.

                                                                                              

 

SZANUJ SIĘ

To usłyszałabym z pewnością. 

Tak mamuś,                                                                               nie będę się pchała, gdzie nie nie chcą (wreszcie dotarło).
Nie będę prosiła o okruszki z pańskiego stołu (dotarło).

 Przykre, jak czasem można się pomylić, ale dotarło!

                                                                                             




                                                                                                                                                                   Tęsknie za Tobą.
 
 
Byłabyś ze mnie duma Ptaszyno.                                                                                                                  A ja byłabym Twoim lektorem, czytałabym codziennie fragment książki i rozpływała się w Twojej miłości. Widziałabym, jak Twoje dobre serce rośnie i rośnie do tych moich podziękowań za Ciebie,     za życie, za moje życie, które zechciałaś mi podarować.

"Do dwóch razy sztuka".
Może kiedyś opowiem naszą historię, Mamo.
 
 
Zanim ciemność zawładnie moją duszą, drobiny nadziei dryfują chwilę w powietrzu, wędrują wzdłuż mojego ciała, przysiadają, to na ramieniu, to we wnętrzu ucha i zagnieżdżają się w głowie pamięcią, pełne słów, którymi mnie karmiłaś. Gasną, cichną z ostatnim oddechem Twojego dnia, zostawiając mój świat w dżdżystym, gęstniejącym mroku. Zostały mi po Tobie moje wędrówki codzienne między słowami, które odbijają się od ścianek duszy. Dotykają je opuszkami palców wspomnień, wygrywając uwertury wzruszeń ...arytmią. Zapomniałabym omal o wewnętrznym ogniu, o iskrach, które we mnie są, ostatnie iskry nadziei, ciepło, które pamiętam, bez którego nie sposób przetrwać listopadowych nocy...Mamo. Bez mocy tych słów, w mym zapomnieniu, chłód wkradłby się pod skórę, podstępnie. Tęsknota, przywraca budzące się myśli o utraconej nadziei... tak, o wewnętrzny ogień trzeba dbać, jak o płomień ogniska, który ogrzewa ciało od zewnątrz. Zapomniała/bym...
Szara ta moja kolejna jesień, bez Ciebie. Dżdży łzami, gęstnieje do strachu. Bez Ciebie jakby światło przestało opiekować się światem. Moim. Gdyby nie drobiny nadziei, dryfujące w powietrzu, gdyby nie ciepło słów, którymi otulasz ścianki mojego serca, musiałabym uwierzyć w moje nieistnienie...
 

 
 
 
 

niedziela, 1 listopada 2020

Listopadowe początki


Sytuacja napięta do granic możliwości. Czas wypełniony ładunkiem wybuchowym. 
Nie będę tu rozwijała tematu polityki, i spraw kobiet, bo musiałabym używać słów niecenzuralnych, 
a w zasadzie byłby to tekst „wypikany”. Nie i nie jest to milczenie z mojej strony. 
Jestem rozżarzona do czerwoności. Zostawiam więc temat i covidu i tego co z nami robią ***
Całym sercem i nadzieją, która umiera ostatnia, wierzę, że #WSZYSTKOBEDZIEDOBRZE.
 Kobieta jest pełnią!
 
Dziwny czas nastał.
Nie można stanąć przy grobie. Zabrało mi to jakąś część z całości.
 
 
Odrodzić się z pytaniem
Czego szukasz?